Mycie włosów metodą OMO

Coraz więcej pań dbających o kondycję włosów stosuje metodę OMO. Nazwa brzmi dość tajemniczo, jednak nie jest niczym skomplikowanym. To po prostu trochę inna metoda mycia włosów, która ma zapobiegać ich plątaniu się, czy nadmiernemu wysuszaniu. Sprawdzi się w przypadku włosów długich, suchych i zniszczonych. Na czym polega? Już wyjaśniam.

Skrót OMO należy rozszyfrowywać jako: O-odżywka, M-mycie, O-odżywka. A więc na samym początku, na zwilżone końce włosów, nakładamy odżywkę (lub olej, który też doskonale spełni się w roli środka chroniącego włosy). Następnie przystępujemy do mycia. Na skórę głowy nakładamy rozcieńczony szampon i bardzo delikatnie ją masujemy. Unikamy mycia włosów szamponem na długości lub robimy to spływającą pianą. Kolejny krok to dokładne spłukanie czupryny. Gdy to zrobimy, możemy przystąpić do ostatniego etapu, czyli ponownego nałożenia odżywki. Najlepiej wybrać mocno nawilżającą i bogatą w składniki odżywcze. Panie o suchych włosach powinny nałożyć ją bardzo obficie. Odczekujemy kilka minut, żeby kosmetyk dobrze wniknął w strukturę włosów i spłukujemy je chłodną wodą. Ot, i cała filozofia!

stylowe okulary marki ray ban